Uncategorized

CO TO JEST BLW ?

 

CO TO JEST BLW ?

BLW (z ang. Baby-led Weaning), co w języku polskim tłumaczy się jako Bobas Lubi Wybór. Metoda ta polega na całkowitym zaufaniu dziecku w kwestii jedzenia, ponieważ tutaj to dziecko samo rządzi procesem rozszerzania diety. Bobas sam decyduje o tym jak będzie wyglądało odstawienie od mleka oraz o tym, jak długo to będzie trwało.  Metoda BLW różni się od tradycyjnej, nazwijmy ją ‘łyżeczkowej’ tym, że podajemy dziecku posiłki w kawałkach (np. upieczony batat czy burak), a nie w postaci zmiksowanej oraz pozwalamy dziecku na samodzielne jedzenie.

Według mnie, samodzielne jedzenie niesie za sobą same korzyści, jednak wielu rodziców obawia się tego. Postaram się rozwiać te wątpliwości.

Jakie korzyści daje samodzielność w metodzie BLW ?

Przeżuwanie pokarmu podanego w kawałkach sprzyja ćwiczeniu mięśni oralnych, a to z kolei przygotowuje buzię naszego bąbelka do mówienia.
Po drugie,  jest to źródło stymulacji sensorycznej, dzięki której dziecko może dotykać, wąchać, smakować, zgniatać, rzucać, przekładać z rączki do rączki.
Po trzecie, dzięki koordynacji ręka-buzia oraz chwytaniu kawałków jedzenia wzmacniany jest rozwój motoryczny.

Najczęściej podawane przez rodziców przyczyny lęku przed wdrożeniem metody BLW to: strach, że dziecko się zadławi, bałagan oraz zbyt mało zjadanego pokarmu.  Jeżeli chodzi o zadławienie, to sama się tego bałam. Jejuuuu jak ja się bałam!!! I nie ukrywam, parę razy sama na widok odruchu wymiotnego u Franka byłam o krok od zawału. Ale przypomniałam sobie, że zaufanie to podstawa, więc wyluzowałam. Najważniejsze jest, by nie zostawiać dziecka samego podczas jedzenia. Zakrztuszenie się jest naturalnym procesem w trakcie nauki jedzenia. Wiem, wygląda to strasznie, ale okazuje się, że jest to naturalna reakcja dziecka, gdy postanowi włożyć sobie np. zbyt dużo klusek do buziaka. U dzieci jest troszkę inaczej niż u nas – staruszków. Odruch wymiotny u maluszków rozpoczyna się już gdy pokarm znajdzie się w przedniej części języka, zaś u nas dopiero w tylnej jego części. Dlatego nie panikujcie od razu gdy widzicie, że dziecko się krztusi. Dajcie mu chwilkę i zaufajcie, że samo sobie poradzi, a w razie potrzeby przecież zawsze jesteście obok i stoicie na straży.

Jeżeli chodzi o bałagan, to napiszę o tym osobny wpis…. Strach związany z małą ilością zjadanego pokarmu jestem w stanie obalić tym, że to mleko stanowi podstawę diety dziecka do pierwszego roku życia. Pamiętajcie, że na początku dziecko ma poznać nowe smaki, struktury, konsystencje i wcale nie musi się najadać. Jego głównym źródłem energii dalej powinno być mleko mamy, czy modyfikowane. Co prawda, Franek od samego początku pałaszował pokarmy stałe jakby to było mleko… Wszyscy byli w szoku jakie ilości zajada, ale wiem, że dzieci są różne, dlatego naprawdę nie przejmujcie się na zapas.

Napisze to kolejny raz: ZAUFAJ SWOJEMU DZIECKU

Dlaczego ja się zdecydowałam na tą metodę? Ze względu na korzyści które wymieniłam wam przed sekundą oraz ze względu na to, że my sami z Gutkiem odżywiamy się zdrowo i chciałam od samego początku przekazać swojemu synowi takie same wzorce. No wiecie, czym skorupka za młodu… Co z tego wyjdzie w przyszłości – nie wiem. Na pewno będziecie informowani o tym na bieżąco.

Jestem świadoma, że gdy pójdzie do żłobka, czy przedszkola jego dieta może ulec zmianie, ze względu na to w jaki sposób wygląda żywienie dzieci w tych placówkach. Biorę na klatę to, że może polubić pączki, słodzone smakowe mleczko w kartoniku czy bułeczki maślane z całą tablicą mendelejewa w gratisie. Dopuszczam jednak do siebie też drugą opcję, że moje dziecko i tak dalej będzie chciało w domu kontynuować razem z nami zdrowy model żywienia i pałaszować z takim samym smakiem jak robi to teraz. Wiem jedno, że na pewno nie będę żałować, bo nie mam czego. Niczego nie stracę a tylko zyskam na zdrowiu mojego bąbelka.

              Jeżeli dalej masz wątpliwości co do wdrożenia metody BLW przy rozszerzaniu diety u swojego dziecka – obserwuj dalej mojego bloga. Wierzę, że dalsze treści zamieszczane na mojej stronie przekonają cię, że warto i że wcale nie ma przy tym dużo roboty ;). Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć ci chociaż trochę świat BLW!

Jeśli podobał Ci się ten wpis – pamiętaj, żeby polubić nas na FACBOOK’U oraz followować na INSTAGRAMIE.


A jeśli pragniesz mieć dostęp do najświeższych wpisów, poradników, e-booków, czy wywiadów ze specjalistami z dziedzin pokrewnych macierzyństwu i wychowywaniu dzieci – koniecznie zapisz się na nasz newsletter poniżej!

Dziękuję !

 

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *